wolność wyboru

Jako osoba transseksualna podejmowałem w swoim życiu wiele decyzji.
Wybory nie były łatwe i przyjemne.

Ale miałem wybór.

Dokonywałem świadomych, autonomicznych decyzji. W oparciu o swoje pragnienia, przemyślenia. Samodecydowanie o sobie to wartość o którą nie powinno się walczyć, która powinna być.

Bezdyskusyjna.

Zdaję sobie sprawę, że w przestrzeni publicznej stoję okrakiem pomiędzy tymi którzy znają moją przeszłość i nie oceniają mojego zaangażowania w sprawy kobiet, mniejszości seksualnych i wiedzą, że jestem feministą.

A między tymi, którzy nie znają mojej przeszłości i oceniają moją postawę zastanawiając się dlaczego tak bardzo się angażuję?

Dyskusja o prawie do aborcji dotyczy również mnie. Dotyczy również osób transpłciowych. Widzę siebie w tym tłumie kobiet. Nie tracąc przy tym niczego ze swojego męskiego ja.

Musiałem najpierw stanąć przed obliczem sądu by ten potwierdził moje przekonanie o tym, że jestem mężczyzną. Dopiero potem mogłem dokonywać operacji fizycznych. Latami udowadniałem sobie i innym kim jestem, by wreszcie móc przestać to robić.

Po prostu zacząć BYĆ sobą.

Przecież byłem zdolny się rozmnażać. A w wyniku świadomych decyzji podjąłem się działań które skutkują tym, że nie będę się rozmnażał, nie wydam na świat potomstwa.

Nie będę definiował swojego jestestwa poprzez rodzicielstwo.

Koniec kropka.

Chcę, pragnę, żeby prawo polskie, porządek świata funkcjonował tak by każdy mógł decydować o sobie za siebie.

Myślę o następnych pokoleniach, kobiet i osób transpłciowych zarówno k/m jak m/k.

Żebyśmy żyli na wolności, a nie najpierw w szafach, a potem w kolejnych więzieniach.

 

 

 

 

co różni górę od człowieka

‚Góra z górą się nie zejdą, ale człowiek z człowiekiem tak.’

Tymi słowami zakończyła się moja prawie trzyletnia przygoda z  terapią.

Dziś pierwszy dzień po.  W najbliższej perspektywie nie planuję wracać na terapię, ale nie wykluczam, że kiedyś zapragnę tego rodzaju stymulacji dla mojej głowy.

Gdybym miał to zrobić jeszcze raz, zrobiłbym to. Wybrałbym tą samą drogę.

Dziś jestem w takim punkcie swojego życia w którym chwilami myślę, że nie nażyłem się jeszcze do syta. Ale zdążyłem się zakochać w swoim życiu. Zdążyłem to poczuć. Doświadczyć tego i mieć tego pełną świadomość.

:)